Zimolez obecný (Lonicera caprifolium) neboli „růže z Jericha“ je typickou dřevinou venkovských zahrádek. Je oblíbená pro svou intenzívní nádhernou vůni. Kvete od května do června. Velice podobný je i zimolez německý (Lonicera periclymenum), který kvete později, velmi bohatě v červnu a červenci.
Wystartowała właśnie kampania reklamowa nowej kolekcji szamponów i odżywek do włosów Timotei (Unilever Polska), zawierających esencję z róży z Jerycha. Akcję przygotowały firmy JWT
Sama różą mimo iż wygląda jak martwa pod siłą tej wody budzi się z powrotem do życia. Wystarczy, że zalejemy ją wodą w miseczce tak by suchy korzeń był wniej zanurzony. Już po kilku godzinach róża zacznie się rozwijać. W ciągu 2-4 dni kwiat rozwinie się w pełni.
Timotei Anti Frizz Spray Dyscyplinujący Włosy 100% naturalnego ekstraktu z róży z Jerycha. UWAGA! W związku z ciągłym udoskonalaniem produktów, receptury
Tato zvláštní pouštní rostlina je prastarým a tradičním symbolem štěstí, lásky a dlouhého života. Ve vodě se probudí k novému životu a budou znovu a znovu „r
TIMOTEI SZAMPON BEZ PARABENÓW . Pojemność 250 ML. Marka Timotei odkryła niezwykłą siłę Róży z Jerycha, której ekstrakt jest składnikiem nowej kolekcji produktów do włosów. Nowe szampony do włosów Timotei zawierają receptury oparte o naturalne ekstrakty ze świata przyrody.
rFYF. Duet z Timotei - szampon i odżywka różna z Jerycha, ma dodać włosom mocy, blasku. energii i witalności. Czy sprawdziły się obietnice producenta? Zapraszam na recenzję. Po lewej skład Szamponu, po prawej skład odżywki z Timotei: Szampon Timotei - róża z Jerycha Pojemność: 250 ml Szampon z wyciągiem z alpejskich ziół ma wzmacniać włosy i potęgować ich blask. Produkt świetnie się pieni. Jest wydajny. Dość dobrze myje włosy, nie obciąża ich. Jednak z domyciem włosów po olejowaniu/kremowaniu może być problem - ja raczej używam wówczas produktów dobrze oczyszczających (np. szamponu z Barwy). Nie wywołuje łupieżu. Włosy są lekkie, sypkie. Dobrze się układają. Zapach - przyjemny, cytrusowy, orzeźwiający. Jednak nie zauważyłam specjalnego wzmocnienia włosów czy blasku w wyniku stosowania tego szamponu i odżywki. Niemniej uważam, że to całkiem dobry szampon, taki do codziennego stosowania. Odżywka Moc i Blask Timotei do włosów normalnych Pojemność: 200 ml Do kupienia: różnych drogeriach, marketach itd., np. w Rossmanie, za ok. 8,50 zł. Zapach podobny do szampony czyli lekko cytrusowy, ale mniej intensywny. Wysoko w składzie sporo ekstraktów z ziół (róża, szałwia, tymianek i bylica), ale są też i sylikony, niektórzy ich unikają, ja stosuję takie produkty z przerwami. Myślę, że używanie odzywek z silikonem od czasu do czasu nie zaszkodzi. Sylikony mają swoje plusy - ułatwiają rozczesywanie i zabezpieczają przed mechanicznymi urazami oraz wygładzają włosy - co też i zapewnia ta odżywka. Produkty z silikonami, sprawdzają się w okresie letnim, gdyż lepiej chronią włosy przed wysokimi temperaturami. U mnie faktycznie się to sprawdza, dlatego nie skreślam właśnie takich kosmetyków. Nawilżanie - niewielkie. Większy blask - również nie zauważyłam. Włosy są jednak miękkie, gładkie, nie obciążone, dość sypkie i dobrze się rozczesują. Duet wart wypróbowania. Lubicie produkty z tej firmy?
Dziś chciałabym wspomnieć o pewnym niepozornym szamponie do włosów, który pewnie nigdy nie trafił w moje ręce, gdyby nie bardzo korzystna promocja w Super-pharm. Mianowicie chodzi o szampon do włosów z Timotei z serii z różą z Jerycha. Zapłaciłam za niego tylko 1,99 zł. Nie spodziewałam się po nim cudów, ale na przekór zostałam miło zaskoczona. Szampon w standardowej cenie kosztuje kilka złotych. Można go nabyć w dwóch pojemnościach 250 ml i 400 ml. Ja zużyłam (niestety) butelkę 250 ml. Do kompletu możemy dokupić odżywkę. W serii "Róża z Jerycha" znajdziemy kilka wariantów przeznaczonych do różnych włosów. Kosmetyki Timotei możemy nabyć w wielu sklepach, zarówno w drogeriach i supermarketach. Na zużycie szamponu mamy 12 miesięcy od otwarcia. Opakowanie szamponu niczym się wyróżnia. Jest to normalna, podłużna butelka, wykonana ze średnio twardego plastiku. Nie sprawia on w wyciśnięciu kosmetyku. Natomiast na uwagę zasługuję dozownik. W bardziej płynnych kosmetykach jest uciążliwy, ale w tym przypadku spełnia swoją rolę. Zamknięcie jest ścięte na płasko, więc można opakowanie odwrócić do góry dnem. Szata graficzna jest bardzo przyjemna dla oka. Szampon ma dość gęstą konsystencje, która nie przelewa się prze palce. Dzięki temu jest bardzo wydajny. Ma lekko zielonkawe zabarwienie. Zapach szamponu jest całkiem przyjemny dla nosa. Nie kojarzy mi się z niczym konkretnym. Bardzo dobrze się pieni. Niewielka ilość wystarczy do umycia włosów. Szampon wkupił się w moje łaski, ponieważ bardzo fajnie oczyszczał włosy, ale ich nie plątał. Ja przezornie i tak zwykle nakładałam odżywkę. Nie obciążał włosów. Po wyschnięciu dość łatwo dawały się rozczesać (oczywiście wtedy, gdy nie miałam ochoty nałożyć odżywkę) zwykłym grzebieniem. Włosy były fajnie odbite od skóry głowy, przyjemne w dotyku i dobrze się układały. Szampon nie podrażnił mi skóry głowy. Gdy go używałam włosy przetłuszczały się w normalnym tempie. Nie wpłynął na nie ani pozytywnie, ani negatywnie. Podsumowując jestem z niego zadowolona. Bardzo dobrze sprawdził się na moich mało wymagających włosach. Z chęcią sięgnę po niego ponownie, gdy wypróbuję wszystkie inne, które mam na oku. ;) Miałyście styczność z tą serią kosmetyków do włosów? naomi
Ostatnio odwiedziłam babcię i właśnie u niej, przeglądając gazetkę promocyjną hipermarketu Real wypatrzyłam ciekawą nowość. Kosmetyczną nowość. Lubię takie, oj luuubię. Owa nowość to seria do pielęgnacji włosów Timotei with Jericho Rose, czyli z różą z Jerycho. Nowa linia Timotei nie zawiera konserwantów takich jak parabeny, za to zawiera ekstrakt z róży z Jerycho o właściwościach regenerujących. Dostępne warianty to: Moc i Blask, Lśniący Blask, Intensywna Odbudowa i 2w1 Jedwabista Miękkość, Wyrazisty kolor, oraz produkty podkreślające włosy blond i brązowe. W skład każdej z linii wchodzi szampon i odżywka. Ostatecznie do Reala nie dotarłam, a promocja skończyła się chyba przedwczoraj :/ Ale może to i dobrze, poczekam na jakieś recenzje, w międzyczasie dzielnie zużywając moje zapasy szamponów i odżywek. Nie wiem czemu, ale podejrzewam, że ta seria zupełnie zastąpi dotychczasowe Timoteiki. Bo coś ich według mnie za dużo. No i powtarzają się niektóre warianty. Hmm... Się okaże ;)
Róża jerychońska niesamowita roślina 19 komentarzy Jedną z najciekawszych roślin uprawianych w naszych domach jest bez wątpienia widliczka zwana różą jerychońską. Cecha, które sprawia że roślina ta jest tak niezwykła to dość rzadka właściwość. Gdy roślinie braknie wody, kurczy się i zwija do środka, stopniowo zasychając. Po dostarczeniu roślinie wody, błyskawicznie rozwija się a jej pędy zielenieją. Dzięki temu roślina ta często nazywa się zmartwychwstanką. Roślina pochodzi z obszarów ameryki Północnej i Azji, gdzie w obszarach pustynnych są idealne warunki do rozwoju tej rośliny. W rejonach występowania opady deszczu są niezwykle rzadkie a okresy suszy trwają przez długie miesiące. W procesie ewolucji róża jerychońska dostosowała się do takich warunków i jako ciekawostka przyrodnicza rozpowszechniona została praktycznie na całym świecie. W sklepach ogrodniczych można nabyć suche okazy widliczki. Okazy takie zazwyczaj mają kształt zwiniętej do środka małej kuli w kolorze szaro-brązowym. Forma taka chroni roślinę przed nadmiernym parowaniem, dzięki czemu może przetrwać długie okresy bez wody. Aby roślina ożyła należy położyć ją najlepiej na talerzyku i podlać przegotowaną wodą. Woda po zagotowaniu powinna zostać schłodzona do temperatury pokojowej. Podlewając ciepłą wodą przyśpieszamy rozwój rośliny. Pamiętajmy, aby zanurzone w wodzie były jedynie korzonki rośliny. Następnie niemal w oczach obserwować możemy stopniowe rozwijanie rośliny. Pędy stają się jasnozielone i stopniowo ciemnieją. Po 2 dniach okaz jest już całkowicie rozwinięty a jago rozeta osiąga średnicę do 25 centymetrów. Po tygodniu zaprzestajemy podlewania. Roślina stopniowo zasycha zwijając się w kłębek. Po ok. 2-3 tygodniach powinna mieć formę suchego okazu. Proces „ożywiania” i zasuszania możemy przeprowadzać wielokrotnie, za każdym razem obserwując cudowne zmartwychwstanie rośliny. Widliczka może pozostać bez wody przez długie miesiące. Ciekawostką jest fakt, iż cudowne ożywianie występuje tylko u martwych roślin. Roślina jest martwa i nie ma sensu sadzenie jej do podłoża. Róża jerychońska czytaj dalej...
Szamponów i odżywek Timotei nie używałam od wieków. W zasadzie nie wiem dlaczego, skoro lubiłam te produkty. Z serii w pękatych butelkach wypróbowałam chyba wszystkie - najlepsza dla mnie była wersja shea z bambusem (z brzoskwinią tez miło wspominam), a z miętą była kapitalna na letnie upały. Długo używałam szamponu do włosów blond (mimo, że mam brązowe). Później pojawiła się wersja do brązowych, ale do blond jednak bardziej mi odpowiadał. Jakiś czas temu seria ta została zastąpiona zupełnie nową linią z różą z Jerycha. Czytałam o niej dużo dobrego (szczególnie w jednym wątku na Wizażu), że świetnie działa, nie zawiera parabenów i w końcu mam okazję przekonać się na własnych włosach co to za cuda. Szampon i odżywkę mam w wersji Moc i blask, która bez wątpienia służy moim włosom, potrzebującym dodania miękkości i połysku, bo z natury jest z tym u nich kiepsko. Po tym duecie włosy wyglądają zdecydowanie lepiej. Są przyjemnie gładkie, miękkie w dotyku i delikatnie się błyszczą, choć po pierwszym użyciu miałam wątpliwości - efekt nie był oszałamiający. Jak to ja, chciałam super włosy ekspresowo ;) Z każdym kolejnym myciem było coraz lepiej. Odżywka jest lekka i nie powoduje przyklapu włosów, ani też nie przyspiesza przetłuszczania - myję włosy jak do tej pory co 2-3 dni choć i tak nie ma pilnej potrzeby, aby to zrobić. Włosy też nie latają wokół głowy jak szalone, jednak jak na moje potrzeby i upodobania, mogłaby je ciut bardziej dociążać. Co 2 mycia dodaję do niej kilka kropel oleju arganowego i jest idealnie. Szampon jest bardzo wydajny i dobrze się pieni (co ciekawe, na jakimś blogu przeczytałam, że słabo się pieni, ja odbieram jego pienienie zgoła inaczej). Wolniej się zużywa niż odżywka, której w butelce jest dodatkowo mniej. I tak szamponu mam jeszcze około pół butelki, a odżywki niewiele zostało. O ile szamponów używam mało, tak odżywek sobie nie żałuję (ale też nie wyciskam na raz pół opakowania ;)). Zapach .... Dla mnie niesamowity! Nie drażniący, lekko słodki, letni zapach trzymający się włosów zaskakująco długo. Czy tylko mi te kosmetyki wyglądają na typowo letnie? :D Takie lekkie i delikatne mi się wydają zarówno w szacie graficznej, zapachu jak i konsystencji :D Używałyście szamponów i odżywek Timotei?
timotei z różą z jerycha